W Co Się Bawić
Newsletter

Tablety, smartfony i dzieci.
Nowoczesne technologie w rękach najmłodszych.

7 lipca 2013 napisany przez Ania

Kilka słów o dzieciach w świecie mobilnych technologii…

 

 

O tym, że komputery są złem wcielonym słyszę od dawna. Argumentów popierających tezę nie brakuje. Na pewno znacie je doskonale: uzależniają, redukują kontakty międzyludzkie, a jeszcze na dokładkę – są przyczyną skrzywień kręgosłupa i zespołu cieśni nadgarstka. Potwornie niebezpieczne, a jednak jakimś cudem wszyscy z nich korzystamy. Mało tego, korzystają z nich nasze dzieci!

W zasadzie trudno byłoby znaleźć w naszym kraju nastolatka, który przeżył te swoje kilkanaście lat, nie mając nigdy kontaktu z komputerem. Laptop i pecet to obowiązkowe narzędzia współczesnej edukacji: niezbędne, by napisać wypracowanie, przygotować i przedstawić prezentację, a nawet by podejrzeć szkolne noty w wirtualnym dzienniku. I na tym nie koniec komputerowej przydatności. Grzebanie w programach graficznych, czy podejmowanie prób programowania otwiera przed młodymi adeptami sztuki informatyczno-nowomedialnej świetlaną przyszłość i pławienie się w luksusie (wystarczy spojrzeć na specjalistów z Apple albo twórcę Facebooka Marka Zuckerberga). A jeśli nawet nie w luksusie, to już z pewnością gwarantuje godziwy żywot bez nadmiernej troski o kwestie materialne.
Co tu dużo gadać: dzieciak bez znajomości komputera zginie! Umiejętność korzystania z nowoczesnych technologii ułatwia funkcjonowanie we współczesnym świecie, a przy odrobinie rozsądku użytkownika, może być również wsparciem w procesie rozwoju i samodoskonalenia.

 


No dobrze, tyle w kwestii komputera. A jak w takim razie przedstawia się kwestia tabletów? Czy wolno dawać je dzieciom, zwłaszcza tym najmłodszym, około pierwszego roku życia? Moim zdaniem nie tylko wolno, ale przede wszystkim trzeba!

Powodów jest kilka.
Po pierwsze, zainstalowane na tabletach aplikacje mobilne to świetne narzędzia edukacyjne. W App Storze i Google Play’u znajdziecie mnóstwo programów rozwijających sprawność manualną, koordynację wzrokowo-ruchową, pamięć, kształtujących zdolność koncentracji uwagi i umiejętności społeczne. Są też interaktywne książeczki z kilkoma opcjami odtwarzania: maluch może słuchać treści odczytywanej przez lektora lub zmierzyć się z tekstem samodzielnie. Dzięki ruchomym ilustracjom ćwiczenie czytania nudzi się o wiele wolniej.

Instalując aplikacje edukacyjne, zwracajcie uwagę na jakość produktów. Bezwzględnie oceniajcie ich dostosowanie do potrzeb najmłodszych użytkowników. Dobre aplikacje dla maluchów są proste w obsłudze i bezpieczne: bez reklam i linków pozwalających na połączenie z siecią. Warto szukać produktów z przejrzystą grafiką i delikatnymi elementami dźwiękowymi. I jeszcze jedno – apki muszą dawać dzieciakom przynajmniej odrobinę wolności i swobody. Porzućcie stresujące zadania z presją czasu, na rzecz produktów pozwalających na eksplorację i kreatywność.

 


Edukacja to oczywiście nie wszystko, co oferują nam mobilne aplikacje. Z całego serca doradzam Wam poszukiwanie zabawek, które wesprą Was -  rodziców -  w trudnościach wychowawczych.  Osobiście testowałam gry namawiające maluchy do siadania na nocniku, czy zachęcające do zmiany diety z czekoladowej na owocowo-warzywną i z pełną odpowiedzialnością stwierdzam, że były wyjątkowo skuteczne. Skoro są produkty, które mogą ułatwić nam, dorosłym życie, to dlaczego z nich nie skorzystać?

No dobrze! Kwestia edukacyjno-wychowawcza odnotowana. Ale na tym nie koniec. Uwielbiam mobilne aplikacje za ich przydatność w codziennych sytuacjach. Już wyjaśniam, o co chodzi. W moim przypadku apki świetnie sprawdzają się jako wsparcie w podróży samochodem/pociągiem/samolotem. Zamiast taszczyć ze sobą stos ciężkich książeczek, pakuję do torebki tablet z interaktywnymi bajkami dla najmłodszych. Z ukochanymi historyjkami w rękach, dzieciom o wiele łatwiej jest wysiedzieć przez kilka godzin w jednym miejscu. Równie dobrze sprawdza się uruchamianie na tablecie bajek do słuchania. Audiobooki typu bajki-grajki wielokrotnie ratowały mnie przed powtarzanym po stokroć pytaniem: „daleko jeszcze?”

Co więcej? Mobilne aplikacje są wybawieniem przy okazji nerwowych kontaktów z służbą zdrowia. Zabawki typu Toca Doctor czy Dr. Panda’s Hospital pomagają dzieciakom oswoić się z chorobą czy przygotować do nieprzyjemnych badań. I można z nich korzystać w kolejce do lekarza! Tablet i smartfon znów okazuje się niezastąpiony!

 

 

Po trzecie, urządzenia mobilne to zbiór podpowiedzi, jak kreatywnie i rozwojowo spędzać czas z maluchami. Jeśli nie macie ochoty na tradycyjne zabawy, możecie sięgnąć po rozrywkę w nowoczesnej postaci – do zdanie kieruję szczególnie do miłujących nowoczesne technologie tatusiów ;) Zamiast uciekać do sąsiedniego pokoju, pozostawiając szkraba pod opieką żony czy teściowej, sięgnijcie drodzy panowie po apkę Toca Tea Party, czy wycinanki Foldify. Dzieci będą zachwycone i wy również.

Podsumujmy, urządzenia mobilne rozwijają całą gamę przydatnych umiejętności, ułatwiają rodzicom proces wychowywania i pomagają przetrwać w niewygodnych sytuacjach. Można wykorzystać je podczas wspólnej zabawy w domu i poza nim. Musimy przyjąć do wiadomości fakt, że urządzenia mobilne coraz mocniej wkraczają w nasze życie. Być może za kilka lat tablety zastąpią szkolne podręczniki i staną się podstawowym, obowiązkowym wyposażeniem każdego ucznia.
Zastanówmy się więc, czy aby na pewno słuszne jest chronienie maluchów przed tabletami i smartfonami. Może wczesny kontakt z nowoczesną technologią nie tylko dostarczy im rozrywki, ale przede wszystkim pomoże się rozwinąć i ułatwi radzenie sobie w późniejszym życiu?

 

Osobiście jestem przekonana, że dawanie maluchom urządzeń mobilnych to znakomity pomysł. Pod warunkiem, że pamiętamy o kilku prostych zasadach:

  • kontroluj czas, jaki twoje dziecko spędza przy tablecie/smartfonie
  • instaluj tylko sprawdzone, wartościowe aplikacje – z prostą obsługą, bez reklam, bez presji czasu
  • sprawdzaj, jak twoje dziecko radzi sobie z obsługą tabletu/smartfonu i zainstalowanych na nim programów
  • korzystaj z tabletu/smartfonu wspólnie z dzieckiem – wspieraj, podpowiadaj, opowiadaj
  • nie rób z  tabletu/smartfonu opiekunki do dziecka

Uff… dobrnęłam do końca. Teraz oczekuję na słowa krytyki ;) A więc, Moi Drodzy, kto za, kto przeciw, a kto się wstrzymuje?




O autorze: Ania

Witajcie! Jestem psychologiem i psychoterapeutą. Od pewnego czasu stoję na straży rodzicielskiego spokoju: testuję i surowo oceniam gry i aplikacje, którymi bawią się Wasze dzieci. W wolnym czasie ogarnia mnie słabość do owczarków, Dextera Morgana i deski snowboardowej. Pozdrawiam!

Inne wpisy tego autora →

Szukasz dentysty dla dziecka?
W CO SIĘ BAWIĆ
Subiektywne spojrzenie na mobilne aplikacje dla dzieci. Testujemy za Was. Polecamy najlepsze.
Reklama
Partnerzy
Aparaty do elektroterapii od BiTMED

Gabinet psychologiczny w Krakowie dla par i małżeństw
Terapia małżeńska Kraków

Chrupnij Tygryski! Zdrowa przekąska dla dziecka
Newsletter