W Co Się Bawić
Newsletter

Tato! Nakarm mojego zwierzaka
czyli o ukrytych kosztach aplikacji dla dzieci.

27 lipca 2012 napisany przez Ania


Na rynku coraz częściej pojawiają się darmowe gry i aplikacje dla dzieci. Czy aby na pewno są one bezpłatne? Niestety, zainstalowanie wielu z nich może nas naprawdę słono kosztować!

Znakomity przykład potwierdzający powyższą tezę stanowi aplikacja Tiny Zoo. Celem gry jest rozbudowa zoo i opieka nad zamieszkałymi w nim zwierzętami. Kolorowe animacje spoglądają na nasze dzieci wielkimi oczami i proszą o kolejne smakołyki. Instalacja gry jest darmowa, ale rozbudowywanie zoo wiąże się z „niezbędnymi” zakupami, które mogą znacznie uszczuplić rodzicielski portfel.

Przykład z naszego podwórka:

Spokojne niedzielne popołudnie. Dziewczynki opiekują się zwierzątkami z aplikacji Tiny Zoo. Gra wysyła kolejny spośród serii komunikatów, tym razem nietypowej treści:

„Twój słonik jest chory. Musisz go wyleczyć”.

Niestety, na naszym koncie nie ma potrzebnych do tego zielonych dolarów. Z sytuacji są dwa wyjścia: zakupić za rzeczywiste pieniądze niezbędne banknoty lub zostawić słonika. Za kilka godzin „umrze”. Jeśli wybierzemy tę drugą opcję aplikacja jeszcze raz uderzy w nasze serca – tym razem z pomocą pytania:

„Czy na pewno chcesz opuścić słonika?”

Reasumując, całe szczęście nasze dzieci na razie nie potrafią czytać. W innym przypadku nie mielibyśmy serca zrezygnować z zakupów. Aplikacja jest nieetyczna? Mało powiedziane! Jesteśmy zbulwersowani.

Ile to kosztuje?

Ceny akcesoriów niezbędnych do rozbudowy gier również są kwestią interesującą. Spójrzmy na przykład na aplikację Smurfs’Village. Gra jest darmowa, ale aby przyspieszyć rozbudowę wioski potrzebujemy smerfnych jagód. Ich ceny są hmm… szalone. Za wiaderko jagódek zapłacimy 3,99$, a za pełen wóz 79,99$ (tak, nie pomyliliśmy się!).

 

Wyobraźcie sobie teraz, że wasz tablet ma aktywną opcję „In App Purchase”. Dzięki tej funkcji można nabywać dodatkowe pakiety bezpośrednio z poziomu aplikacji. Do wyboru mamy dwa ustawienia:

1) hasło wpisujemy za każdym razem, kiedy kupujemy aplikację

2) wpisanie hasła aktywuje możliwość zakupów na czas 15 minut. W tym drugim przypadku kłopoty gwarantowane!

Całe szczęście opcję In App Purchase można wyłączyć. Tylko, czy wtedy nasze problemy znikną? Wątpliwe. Nick Abrahamson – rodzic, mieszkaniec stanu Michigan w USA ostrzega: „od pewnego czasu nasze dzieci zwracają się do mnie wciąż z tą samą prośbą: Tato, wpisz swój kod! No proszę, tato proszę!”

Pomijając kwestie wychowawcze, mamy do czynienia z konfliktem tragicznym. Przed nami wybór: święty spokój albo pełen portfel.

 




O autorze: Ania

Witajcie! Jestem psychologiem i psychoterapeutą. Od pewnego czasu stoję na straży rodzicielskiego spokoju: testuję i surowo oceniam gry i aplikacje, którymi bawią się Wasze dzieci. W wolnym czasie ogarnia mnie słabość do owczarków, Dextera Morgana i deski snowboardowej. Pozdrawiam!

Inne wpisy tego autora →

Szukasz dentysty dla dziecka?
W CO SIĘ BAWIĆ
Subiektywne spojrzenie na mobilne aplikacje dla dzieci. Testujemy za Was. Polecamy najlepsze.
Reklama
Partnerzy
Ortodoncja
Profesjonalna klinika stomatologiczna DENTestetica KRAKÓW posiada w swojej ofercie wiele usług leczenia i korekcji zębów, m.in. ortodoncję dla dzieci i dorosłych.

Dentysta Wieliczka
Gabinet stomatologiczny zlokalizowany w centrum Wieliczki. Szeroki zakres usług stomatologicznych.

Psychoterapeuta Kraków
Podejrzewasz, że Twoje dziecko nie radzi sobie z pewnymi aspektami życia (nieśmiałością, niskim poczuciem własnej wartości, słabymi osiągami w szkole)?. Psychoterapia może rozwiązać część tych problemów!

Psycholog Tarnów
przyjazny dzieciom psycholog i psychoterapeuta pomoże w każdych problemach wychowawczych.

Jak żyć i radzić sobie z NZJ?
Informacje i porady dla osób zmagających się z nieswoistym zapaleniem jelit, czyli tzw. Chorobą Leśniewskieg-Crohna
Newsletter